W drodze na Przylądek Formentor - Fotografia komercyjna i artystyczna - Mirosław Żak

W drodze na Przylądek Formentor

W kwietniu zeszłego roku zupełnie spontanicznie poleciałem wraz z autorką ostatniego zdjęcia w tym poście na nieco wydłużony weekend na Majorce.

Z całej podróży na pewno pojawi się tu jeszcze kilka zdjęć, ale na początek (jak dla mnie) najlepsza część wyprawy - czyli droga na Cap De Formentor, którego w gruncie rzeczy nie było dane nam zobaczyć ze względu na pogodę, oraz brak czasu i nasza podróż musiała zakończyć się na punkcie widokowym Punta de la Nao, ale cóż to była za podróż...

Generalnie - uwielbiam prowadzić samochód, ale prowadzenie samochodu po krętych wyspiarskich drogach w górzystej części Majorki, to jedna z najlepszych przygód podróżniczych jaką do tej pory przeżyłem. Niezliczona ilość zakrętów i serpentyn, ciaśniutkie przesmyki i ogromne skalista zbocza, sprawiają że adrenalina buzuje w głowie, a każdy kolejny kilometr jest jeszcze bardziej zachwycający. W dodatku - kolarze, wszędzie Ci kolarze i choć nie byli oni zazwyczaj bohaterami moich zdjęć, a wręcz starałem się ich unikać - wszędzie było ich mnóstwo!

Sami zobaczcie. Uprzedzam jednak, że to dopiero początek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A tu bonus! Tak wyglądała nasza super-panda (i ja), którą owe drogi tak radośnie przemierzaliśmy. Samochód udało się wypożyczyć bardzo tanio z malutkiej wypożyczalni w której mieli niestety prawie same Pandy :)

fot. Towarzyszka podróży - Jolanta Gąsior